medytacja chi kung online

Tai Chi a Qigong. Czy praktyka Tai Chi online ma sens?

KONKURS

Rozstrzygnięcie konkursu poniżej tekstu artykułu

POniższy tekst jest transkrypcją filmu, który niedawno został udostępniony na naszym kanale na YouTube.

Witam serdecznie, Chciałbym Wam dzisiaj opowiedzieć o Qigong i Tai Chi. Co to w ogóle jest? Jak to można zdefiniować? Jak jedno ma się do drugiego. Na koniec zastanowimy się czy Qigong i Tai Chi można praktykować online. Czy jest sens w ogóle praktykowania online? Zapraszam serdecznie.

Na wstępie chciałbym się przedstawić. Nazywam się Radek Węglarz, jestem założycielem Szkoły Tai Chi Guangfu. Tai Chi i Qigong zajmuję się od 2004 roku. Praktykowałem u wielu cenionych nauczycieli i instruktorów zarówno z Polski jak i zagranicy. Miałem też okazję ćwiczyć u światowej sławy Mistrzów Tai Chi. Przede wszystkim wiele moich nauk, to, czego ja uczę, pochodzi od Mistrza Yang Jwing-Minga. Od niego nauczyłem się wielu zestawów Qigong i w ogóle całej podstawy teoretycznej i podstaw metodyki nauczania. Kolejnym jest Mistrz Zhou Xuan Yun, mnich z Wudang od którego uczyłem się głównie Wudang Tai Chi i Qigong. No i są też Mistrzowie stylu Wu – Zhai Weichuan i Zhai Shizong, Mistrzowie stylu Wu Tai Chi, do których poleciałem do Chin, u których ćwiczyłem, od których bardzo bardzo wiele się nauczyłem i których nauki przekazuje w tej chwili w Polsce.

Uczę się, praktykuję Tai Chi od 2004 roku, ale pierwszy kontakt miałem trochę wcześniej, bo około 2000 roku na studiach. Jestem absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego i na studiach miałem okazję dzięki pani doktor Renacie Ślebodzie poznać co to w ogóle jest Tai Chi i Qigong. W 2004 roku, kiedy szukałem jakiejś nowej ścieżki rozwoju, kiedy chciałem wyjść poza ćwiczenie tylko fizyczne, kiedy chciałem rozwijać się również mentalnie, pomyślałem że pomoże mi w tym Tai Chi, i zacząłem swoją praktykę. Wiele lat nauki, wiele lat praktyki, tysiące godzin spędzone w salach treningowych, setki godzin z mistrzami, wiele obozów, warsztatów to jest taka moja podstawa, która spowodowała, że mam szerokie pojęcie o Tai Chi, Qigong i z ogromną chęcią przekazuję to swoim uczniom.

Chciałbym wam opowiedzieć co to w ogóle jest Tai Chi i Qigong i czy warto to praktykować. :-)

Qigong / Chi Kung (dwie nazwy wymiennie używane) – zawierają w sobie dwa słowa Qi i Gong/Kung. Qi możemy zdefiniować jako energia. Przy czym Chińczycy definiują to na wiele różnych sposobów i nie będę dzisiaj wchodził w zawiłości i interpretacje tego słowa. Ja będę tutaj używał takich określeń które wykorzystuje Mistrz Yang Jwing-Ming. On mówi o dwóch definicjach, jednej, bardzo ogólnej gdzie mówimy ogólnie o energii nas otaczającej i o takiej węższej definicji, która koncentruje się na tej naszej energii witalnej, energii ludzkiej. Gong / Kung – to jest z kolei praktyka, ćwiczenie, praca. Dla Chińczyka Gong tudzież Kung to jest coś czemu się mocno poświęcamy. Na przykład mamy to w słowie Kung Fu. Często na Zachodzie mówimy że Kung Fu to jest sztuka walki. Dla Chińczyka faktycznie jest to sztuka walki, ale dla Chińczyka to również może być to kaligrafia, gra na fortepianie, malarstwo – czyli coś czemu mocno się poświęcamy, coś co mocno praktykujemy, poświęcamy temu dużo czasu i energii.

I podobnie jest z Qigong / ChiKung. Mówimy tutaj o praktyce, która nas bardzo angażuje po to żeby poprawić funkcjonowanie naszego organizmu i poprawić naszą energię witalną. Mamy więc tutaj różnego rodzaju praktyki, które mają po prostu poprawić nasze zdrowie. I tutaj też Mistrz Yang Jwing-Ming używał takiej szerszej definicji. Szersza definicja Qigong opiera się o tym że to jest wszelkiego rodzaju praktyka, która ma poprawić nasze zdrowie. Czyli to mogą być różnego rodzaju ćwiczenia fizyczne, ale to może być też ziołolecznictwo, akupunktura, akupresura, masaż, medytacja – różne praktyki, które mają poprawić nasze zdrowie. Węższe definicja ogranicza się tylko do zestawów ćwiczeń zdrowotnych. Ćwiczenia, które koncentrują się głównie na trzech elementach czyli na ćwiczeniach fizycznych, na pracy z oddechem oraz na pracy z umysłem – na przykład wizualizacji. Mistrz Yang Jwing-Ming jeszcze robił pewien podział, mianowicie dzielił zestawy Qigong na ćwiczenia w miejscu i ćwiczenia w poruszaniu się. Ćwiczeń w miejscu znamy bardzo wiele. Najbardziej znane zestawy to np.: 8 kawałków brokatu, zabawa 5 zwierząt, yi jin jing i wiele wiele innych. Ale są też zestawy w poruszaniu , przemieszczaniu się i do nich możemy zaliczyć m.in. Tai Chi a właściwie Tai Chi Chuan. Mówimy tutaj o Tai Chi Chuan, ponieważ u podstaw Tai Chi jest sztuką walki – Chuan oznacza “pięść” co symbolizuje sztukę walki. Warto pamiętać, że Tai Chi Chuan to tak naprawdę taka pełna nazwa, która określa właśnie tę formę aktywności ruchowej. W międzyczasie zaczęto upraszczać nazwę i mówić tylko Tai Chi, chociaż samo Tai Chi de facto to jest swego rodzaju nurt filozoficzny. Filozofii, która mówi o yin yang, o tych dualizach, które pojawiają się w praktyce. Miękkie – twarde, szybko – wolno itp.; to aspekty, które definiują tę praktykę. Czyli Tai Chi Chuan oznacza sztukę walki. Tai Chi oznacza rodzaj tej sztuki walki, rodzaj praktyki, która ma do pewnych naszych efektów doprowadzić. Więc mamy Tai Chi Chuan, ale w uproszczeniu najczęściej mówimy Tai Chi. W tej chwili często wiele przekazów koncentruje się tylko i wyłącznie na aspektach zdrowotnych, zapominając o tym że Tai Chi u podstaw jednak jest sztuką walki. To jest takie uproszczenie, wycięcie pewnych elementów. Może dzięki temu jest łatwiej się uczyć, ale warto pamiętać że ten aspekt bojowy jest, ponieważ on często tłumaczy nam lepiej ruchy, które wykonujemy. On też pozwala lepiej uruchomić i zaangażować nasz umysł. Chińczycy mówią, że Yi, czyli nasz umysł, prowadzi Qi (energię) – czyli jeśli nasz umysł koncentruje się na tym ruchu np. używając wizualizacji, to jesteśmy w stanie lepiej, głębiej wejść w ten dany ruch, zaangażować lepiej nasze nasze ciało, lepiej pobudzić tę naszą energię witalną. I teraz Tai Chi Chuan jest, można powiedzieć zgodnie z tym co powiedziałem wcześniej, z definicją Qigong, jest pewną odmianą Qigong w poruszaniu. Mamy formę aktywności ruchowej, która ma poprawić nasze zdrowie, więc jest to forma Qigong.

W trakcie treningu w większości szkół oddzielamy jednak Qigong i Tai Chi. Praktykujemy QiGong jako ćwiczenia zdrowotne, które koncentrują się na różnych aspektach: czy to na oddechu, na rozciąganiu, na wzmacnianiu, na odpowiednim prowadzeniu ruchu czy szukaniu odpowiedniej harmonii w naszym ciele.

To są są różne zestawy ćwiczeń. Często np. koncentrujemy się też na jakichś konkretnych elementach, punktach w naszym ciele wręcz takich punktach witalnych, które w pewien sposób mają być pobudzone, zaangażowane. Czyli praktyka QiGong i Tai Chi to z jednej strony jedno, a z drugiej często występują obok siebie.

Teraz powstaje pytanie, czy Tai Chi i Qigong można się uczyć online? Po półtora roku, od kiedy rozpoczęła się epidemia Covid-19 znalazłam chyba na to odpowiedź i brzmi ona: to zależy. Przede wszystkim to zależy od tego jak osoba, która praktykuje jest w stanie się zorganizować.

Chodzi o to, że jeśli ktoś praktykuje online, musi sobie narzucić pewien reżim treningowy, musi stworzyć nawyki tak, żeby ta praktyka była regularna. Była taka konsekwentna. Jeśli ktoś przychodzi na zajęcia do mnie do szkoły, no to wiadomo. Przykładowo są zajęcia we wtorki i czwartki, przychodzi dwa razy w tygodniu uczy się i siedzi i się rozwija. Ja w międzyczasie zachęcam do tego, żeby ćwiczyć samodzielnie, żeby praktykować w domu itd. No, ale doświadczenie jest różne. Gdy ktoś praktykuje online, owszem może się przerobić to w ten sposób, że bierze sobie jeden weekend i przerabia cały cały kurs po to, żeby się nauczyć, ale tak naprawdę ważne jest to żeby po prostu regularnie dzień po dniu, praktykować nawet kilka minut, ale praktykować.

I te ostatnie półtora roku otworzyły mi oczy, że jednak praktyka online ma sens. Jak to się zaczęło na początku, kiedy zamknięto szkoły, kiedy zaczął się lockdown, kiedy musiałem zamknąć szkołę i nie prowadziłem zajęć, bardzo szybko przeniosłem się do świata online. Najpierw zacząłem w zamkniętej grupie na Facebooku udostępniać materiały, a właściwie nagrywać spotkania live. Puszczałem takie relacje live, spotykałem się ze swoimi uczniami, zacząłem nagrywać i z tego korzystali tak, żeby podtrzymać praktykę, którą mieliśmy w sali. I wyglądało to bardzo fajnie, ale ja poszedłem krok dalej i te materiały, które przy tej okazji nagrałem, zacząłem udostępniać innym.

Zacząłem udostępniać swoim uczniom w liceum i technikum. Najpierw na Facebooku, później zrobiłem kurs online, stworzyłem platformę z kursami dla moich uczniów. Poszedłem jeszcze krok dalej. Stworzyłem kursy online, które można po prostu sobie przerabiać i osoby z całej Polski zaczęły nagle praktykować u mnie. I to jest niesamowite, ponieważ to mi pokazało, że nauka online ma sens. Że są osoby, które potrafią tak zorganizować siebie w czasie, że mogą się nauczyć technik Qigong, mogą praktykować Tai Chi, mogą w ten sposób poprawiać swoje zdrowie.

Bardzo często jest tak, że te osoby później dzwonią do mnie piszą albo przychodzą na moje zajęcia, warsztaty, obozy umawiają się na treningi indywidualne. Ja widzę niesamowite efekty tej pracy. Naprawdę są osoby, które po takim treningu online, po regularnej pracy wystarczyło tylko skorygować kilka takich kluczowych rzeczy i widziałem ogromny ogromny postęp. Więc ta praktyka ma sens. Trudność jest w tym, żeby się zorganizować w tym, bo nie wystarczy mieć kurs, gdzie ktoś bardzo dokładnie tłumaczy każdy ruch. Ważne jest też to, żeby stanąć z tym instruktorem, który się odpowiednio ustawia, żeby móc z nim ćwiczyć.

No i przede wszystkim, żeby właśnie umieć organizować to w czasie. Czyli np. zorganizować sobie czas, kiedy ja ćwiczę, w jaki sposób zaczynam trening, jak to sobie organizuję w domu, co wtedy robi moja rodzina itd. I to jest większy problem, niż sama praktyka. Ja postaram się w kolejnych filmach po pierwsze opowiedzieć w ogóle jakie są korzyści zdrowotne z praktyki Tai Chi i Qigong, ale też postaram się dać kilka wskazówek, pomóc w tym jak możemy łatwiej organizować siebie w czasie.

Jak możemy stworzyć swoją własną praktykę i zacząć regularnie ćwiczyć. Jak stworzyć taką taką podstawę, która spowoduje że będziemy ćwiczyć regularnie, która spowoduje, że dzięki regularnej praktyce będziemy się rozwijać, będziemy poprawiać swoje zdrowie i naprawdę można wiele, wiele ciekawych efektów uzyskać przez odpowiednio skomponowaną naukę.

Podsumowując, te półtora roku, które minęły od kiedy rozpoczęła się epidemia covid-19 bardzo wiele mi dały. Te kilkanaście lat praktyki Tai Chi i to co teraz robiłem, spowodowały, że jestem w stanie uczyć inaczej, że jestem w stanie przekazywać pewne ciekawe informacje w taki sposób, żeby to było łatwe do przyjęcia również dla tych osób, które są gdzieś tam z drugiej strony, gdzieś tam w innych zakątkach kraju albo też w innych krajach. Więc zapraszam Was, przerabiajcie materiały, które wam udostępniam. Ja w tej chwili postaram się stworzyć cykl filmów, żebyście z większą świadomością praktykowali. Żebyście wiedzieli jakie są te zdrowotne aspekty, zdrowotne korzyści, ale też postaram się to zorganizować tak, żebyście mogli się nauczyć w jaki sposób możemy łatwiej praktykować wykorzystując materiały online.

Mam nadzieję że wam to się przyda. Mam nadzieję że to pomoże wam się rozwijać. Więc zapraszam was serdecznie, zasubskrybujcie nasz kanał na YouTube, obserwuje to co udostępniamy i zostajemy w kontakcie! Praktykujecie, ćwiczcie. Ja będę was wspierał, a dzisiaj to wszystko. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia na kolejnych nagraniach w kolejnych filmach.

Rozstrzygnięcie konkursu!

W zeszłym tygodniu ogłosiliśmy konkurs. Prosiliśmy Was o komentarze pod tym artykułem. Dzisiaj o godzinie 13.00 zakończyliśmy konkurs i teraz przyszedł czas na podsumowanie.

O wynikach decydowała komisja w składzie: Radek (przewodniczący komisji), Janusz i Kacper. Każdy przedstawiał swoich faworytów.

Kolejność końcowa jest następująca:
1 miejsce (3 głosy) – Paulina (post z 9 września godz. 19.45) – otrzyma dostęp do pełnej wersji PREMIUM naszego nowego kursu hybrydowego,
2-3 miejsce (po 2 głosy) – Magda i Paweł (post z 10 września godz. 18.10) i Maria (post z 11 września godz. 19.12) – te trzy osoby dostaną na ten kurs zniżkę 50% wymienną na bezpłatny dostęp do naszego pełnego kursu Yang Tai Chi Online.

Ze zwycięzcami będziemy jeszcze kontaktować się mailowo. Przy okazji zapraszamy na Webinar, który odbędzie się jutro o 18:30. Na nim między innymi będę opowiadał o naszym nowym kursie. Szczegóły w linku poniżej:

26 thoughts on “Tai Chi a Qigong. Czy praktyka Tai Chi online ma sens?”

  1. Tai Chi intrygowało mnie już od dawna, ale przez długi czas nie mogłam znaleźć odpowiedniej szkoły, w której mogłabym praktykować tę sztukę. Kiedy podczas pandemii znalazłam kurs Tai Chi prowadzony przez Pana Darka, bardzo mi się spodobał i postanowiłam spróbować swoich sił. Tai Chi to idealna dla mnie, obok jogi, forma ruchu i bardzo chciałabym mieć okazję do praktykowania nie tylko samodzielnie, ale i pod okiem doświadczonego nauczyciela, żeby ugruntować swoją wiedzę i nie popełniać błędów.

    1. Nie wiem dlaczego nazwałam Pana Radka Darkiem, przepraszam najmocniej za tę pomyłkę, często mylę te dwa imiona.

  2. Ja właściwie liznelam trochę qigong i tai chi. Od zawsze systematycznie potrafiłam się zorganizować w ćwiczeniach.
    Jeżeli chodzi o tę formę ćwiczeń, to odkąd zaczelam się interesować sferą nie tylko fizyczną, ale i mentalną zaczęły do mnie przychodzić informacje, ze nie tyle, co sama fizyczność jest ważna, ale też myśli, skupienie i to jak bardzo zagłębimy się w dany ruch i nim po prostu się stajemy.
    Moja odpowiedz na pytanie dlaczego właśnie ja miałabym mieć szanse na wygraną?
    Czerpie z tego przyjemność, rozwijam swojego ducha, a przy okazji uspokajam myśli. Kobiety mają to do siebie, że uwielbiają się zakopywać w labiryntach swoich własnych mysli. Jeżeli dostaję jakąś możliwość to wykorzystuje ją na 200%, zwłaszcza w dziedzinach, które mnie interesują.
    Brakuje mi też tzw. przynależności do jakiejś społeczności.
    W przyszłości chciałabym również połączyć taką formę uzdrawiania ze ścieżka, która wybiore i móc przekazywać zdobytą wiedzę innym. W pewien sposób ich nauczać, aby zaczęli wierzyc w to, że mają taki sam potencjał jak ja, czy ktokolwiek inny.

    Pozdrawiam ze słonecznego Podlasia :)

  3. Tak, moim zdaniem mają sens, gdyż najbliższe miejsce, gdzie mogę praktykowac Tai Chi, jest oddalone od mojego miejsca zamieszkania o 100 km. Nie mam możliwości praktykować, zadbać o swoje zdrowie w ten sposób, zmienić życia.
    W przyszłości myślę o tym, by zostać nauczycielem Tai Chi.

  4. Teresa Sarnowska

    Witaj Radek. Niezmiernie cieszę się, że powracasz do hybrydowej formy treningów Tai Chi. Czekałam z niecierpliwością na tę informację. Miejsce zamieszkania i aktywność zawodowa nie pozwalają mi na systematyczne treningi stacjonarne, ale warsztaty sobotnie jestem w stanie ogarnąć, a czas na treningi z Tobą online, w zaciszu domowym jestem w stanie również znaleźć. Czekam z utęsknieniem na pierwszy sobotni trening, a tym czasem każdy dzień zaczynam ćwiczeniami Qigong, którymi zaraziłeś nas na letnich obozach. Do zobaczenia face to face na sobotnich warsztatach.
    Pozdrawiamy, przyjaciele Tai chi -Teresa i Waldek

  5. Myślę, że każda praktyka ma sens – i ta bezpośrednia i ta on-line. Ważne by praktykować. Kiedy miałam dwadzieścia parę lat trafiłam na zajęcia Tai Chi. Bardzo mi się podobały, cieszyłam się z moich postępów, z rozumienia ruchów, ich konsekwencji. Potem porwało mnie życie… na trzydzieści parę lat. Teraz mam 55 lat, na Pana szkołę trafiłam z reklamy (nie pamietam, gdzie ją zobaczyłam). Podobno nie ma przypadków. Nie zamierzam zostać mistrzem Tai Chi, ani nauczycielem, ale pamiętam tamtą radość i spokój, które towarzyszyły mi na zajęciach lata temu. Bez względu na konkurs będę uczestniczyć prędzej czy później, żeby odnaleźć tamtą energię Chi :) Irena

  6. Mieszkam na malej wsi i myślę ze wiedza i praktyka która zdobyłam online oraz na warsztatach Tai Chi będzie przydatna w propagowaniu tematu w małych miejscowościach Pozdrawiam serdecznie

  7. Widze trzy powody:
    – Mogę Się Ćwiczyć
    Ruszać i żyć
    W tym co pomiędzy
    Mieć i być
    Wdechem i wydechem
    Yang i Yin
    – nie wiem gdzie się kończy reszka a zaczyna orzeł
    albo niedźwiedź i żuraw
    Fala i morze
    – ostatnio spotkałem heksagram 52
    i sie zakochałem

  8. Podobno jak coś się dostanie za darmo to nie docenia się wartości tego. Może dzięki temu kursowi okaże się że to przekonanie nie ma uzasadnienia. 🤔🙏

  9. Dzień dobry.

    Wraz z żoną ponad rok temu przeprowadziliśmy się z Warszawy na Podkarpacie, gdzie założyliśmy ośrodek psychoterapii. Po paru miesiącach wytężonej pracy zaczęliśmy poszukiwać zorganizowanych form aktywności ruchowej, żeby ulżyć kręgosłupom zmęczonym “fotelową” pracą. Ciężko było nam znaleźć coś odpowiedniego, gdyż albo to były zbyt wysiłkowe formy, a chodziło nam o rozluźnienie, albo ilość osób na sali sprawiała, że trudno było nawet dojrzeć instruktora, nie mówiąc już o nadążaniu za zaawansowanymi formami. Natknęliśmy się na Pańską szkołę i rozpoczęliśmy bezpłatny kurs podstawowy, który bardzo przypadł nam do gustu. Odpowiadało nam, że możemy z niego korzystać o dogodnej porze, w naszym przypadku są to wczesne godziny poranne, a także tempo i dokładność przedstawiania ćwiczeń. Na szczęście nie mamy problemu z samodyscypliną przy korzystaniu z kursu, gdyż wystarczającą motywacją są odczuwane przez nas korzyści, do których należy poczucie większego zharmonizowania, uważności i ugruntowania w ciele. Jest to bardzo wspierające zarówno w naszej pracy, jak i doskonale komponuje się z medytacją siedzącą, gdzie po ćwiczeniach nie trzeba tak bardzo się “przedzierać” przez napięcia i rozproszenie. Jako, że w naszej pracy terapeutycznej włączamy elementy pracy z ciałem, poznane ćwiczenia dzięki ich wpływowi na stan ducha, stały się dodatkową inspiracją do ich pogłębiania i proponowania naszym klientom. Z tych powodów pragniemy kontynuować naukę, zarówno ze względu na osobistą korzyść zdrowotną i mentalną, jak i możliwość podzielenia się z nią innymi.
    Serdecznie pozdrawiamy,
    Magda i Paweł

  10. Dlaczego ja ? Bo jestem, bo potrzebuję. Potrzebuje moje ciało i umysł , skołatane, zniszczone życiem i pracą dla innych . Bo zamiast antydepresantów potrzebuję rozwoju i wyciszenia.
    Pozdrawiam Bożena

  11. Mieszkam w małej miejscowości. W związku z tym mam ograniczony dostęp do regularnych zajęć stacjonarnych. Cenię bardzo systemy ćwiczeń,które przez wieki wypracowała kultura chińska. Poznałam ale nie znam na tyle by samodzielnie ćwiczyć zabawy pięciu zwierząt. Jestem pod wrażeniem jak wydawać by się mogło powolny układ ruchów ma wpływ na zdrowie całego organizmu. Każdy z nich ma ogromne znaczenie dla każdej części ciała. Podziwiam precyzję i piękno ruchu ,który wspaniale wzmacnia ciało i umysł. Takie zajęcia są lepsze od ćwiczeń rehabilitacyjnych. Bardzo potrzebuję w tych trudnych czasach zajęć, które pozwolą zregenerować nadszarpnięte siły . Doceniam ich wartość , gdyż potrzebuje nauczyć się tak cennej medytacji w ruchu. Zajęcia on-line są świetną forma nauki . Pozdrawiam Maria

  12. Joanna i Michał

    Sierpniowy obóz w Nagórzycach sprawił, że Tai Chi Chuan nas po prostu urzekło. Bardzo zainteresowała nas tematyka, z którą zetknęliśmy się podczas tego magicznego tygodnia, wypełnionego treningami i ogromną ilością ciekawych informacji.

    Pełny Kurs Yang Tai Chi Online byłby dla nas rozwiązaniem idealnym. Dzięki niemu, w natłoku obowiązków z pewnością udałoby się nam zorganizować i znaleźć dogodny czas na podjęcie treningów w domowych warunkach. Chętnie wzięlibyśmy także udział w kolejnym kursie hybrydowym, być może poprowadzonym bliżej naszego miejsca zamieszkania.

    Mieliśmy okazję przekonać się, w jak interesujący i dokładny sposób Radek przekazuje swą wiedzę w filmach szkoły Guangfu. W ten sposób naprawdę można się wiele nauczyć. Jeśli naukę Tai Chi Chuan porównamy do podróży lub drogi, to jak powiedział Laozi: „Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku”. Choćby to był krok przekazany i nauczony na lekcji online!

    Pozdrawiamy
    Joanna i Michał

  13. Jestem w takim wieku aby docenić dbanie o siebie z wielką przyjemnością i radością z nauką Tai Chi i lekkością ducha jaki wpłynie we mnie. Ela

  14. Byłam na pierwszym obozie w marcu w Szczyrku i ćwiczyłam z uczniami mistrza Liu Zhongchun.
    Styl “Lecący Żuraw”
    Chciałabym poznać lepiej zagadnienia QiGoing.
    Praca z energią jest moim celem
    i ratunkiem jednocześnie.
    Dzisiejszy świat pędzi a warto zatrzymać się i zagłębić w siebie
    aby nie zwariować do reszty…
    Pozdrawiam Iwona🌀

  15. Myślę ,że ten kurs jest dla mnie .Tai Qi przemykało przez moje życie ,jakby mnie obserwując .Byłam w ciągu ostatnich kilkunastu lat wiele razy w Chinach i widziałam na ulicy ćwiczących ludzi ,w parkach w Pekinie ,na wysepce w Guangzou
    .Wołało mnie z daleka.Zaczełam ćwiczyć jogę , ale Tai Qi nie daje o sobie zapomnieć .Mój mąż jest diagnozowany w stronę chorobý Parkinsona i czytam, że najlepszą terapią jest właśnie Tai Qi.Czuję ,że to jest to i w końcu odnajdę drogę do tej fantastycznej ścieżki życia,pozdrawiam

  16. Inwestowanie w wiedzę daje najlepsze odsetki a tai chi chuan dało mi przez dwa lata poprawę mojego zdrowia więc zgłębianie tej sztuki jest dobrym wyborem.

  17. Dowiedziałam się o szkole Tai Chi Guangfu od przyjaciółki, która uczestniczyła w wyjazdowym kursie i była bardzo zadowolona i z samego kursu, i z jego efektów w dalszym zyciu po kursie.
    Sama jestem na etapie poszukiwania właściwych ćwiczeń dla mojego obolałego kręgosłupa. Nie chcę tylko gimnastyki (chociaż ćwiczę i są efekty), bo mam świadomość, że przyczyna moich kłopotów zdrowotnych jest bardziej złożona. Kiedyś próbowałam jogę, ale okazało się że nie tędy droga. Może tai chi okaże się tym, czego szukam?
    Niezależnie od wyników konkursu, dziękuję za inspirujące filmy na You Tubie.

  18. Nie znam Tai Chi. Ale uspokajające są ruchy osób ćwiczących. Bardzo mnie uspokaja samo oglądanie ćwiczeń. Czasem spróbuje wykonać ruch, ale dobrze wiem, że do tego trzeba trenera. Ze względu na zmianowosc pracy nie podejmuję sie cwiczenia w żadnej szkole. Od poczatku pandemii n, nie mogąc korzystać z karty Multisport, znalazłam łodzki klub ktory moge wspierac wysylajac kody.
    To cała moja przygoda z Tai Chi.
    Pozdrawiam

  19. Od dawna pragnąłem praktykować Tai Chi. Ale mieszkam w niewielkim mieście Płocku, gdzie takie możliwości są trudno dostępne. Jakkolwiek grupy Tai Chi działały w Płocku to jednak adresowały one potrzeby ludzi niepracujących, emerytów i rencistów ponieważ zajęcia odbywały się w godzinach pracy, a więc nie mogłem na nie uczęszczać.
    Trochę dzięki przypadkowi wylądowałem na tygodniowym obozie Tai Chi Pana Sroczyńskiego, Niestety, ale nie było tam dla grupy początkującej do której mnie zaliczono dużo Tai Chi. By za to spotkania z gurami innych pokrewnych specjalizacji.
    Po obozie wykonuję w domu niektóre zapamiętane ćwiczenia, które mam nadzieję poprawią mi stan zdrowia. Wykonuję je codziennie lub prawie codziennie po kilka minut bo mój repertuar jest niewielki.
    Bardzo chciałby sie dalej rozwijać a zwłaszcza nauczyć sie dłuższych ciągów ruchowych Tai Chi.

  20. Jakiś czas temu poznałam Tai chi. Chciałabym dalej poznawać tajniki Tai Chi. Ta forma ruchu daje niesamowite efekty zarówno dla ciała jak i dla umysłu.

  21. Udział w obozie, w sierpniu br. otworzył mi drzwi do nowego stylu życia. ;-) W zdrowiu i radości z każdego dnia.

  22. Cześć !!! Piszę godzinę po czasie :))) no właśnie tak wyglada moje życie , wiecznie spóźniona i mocno w energii YAng myśle , ze kurs pomimo , ze Tai Chi to tez forma Yang jest jednak bardziej Yin niż moje obecne życie , dlatego bardzo potrzebuje tego kursu by nauczyć się balansować te dwie energię !! Pozdrawiam K

  23. sorry za spóźnienie ale nie o “fanty ” jest bita :)
    Krótka refleksja..Droga, poznania, tak prawdziwej natury naszego ciała nie może być odkrywana przez chwile na chwile. Szukanie, poznawanie, praktykowanie, zrozumienie, porównania stare-nowe… Ćwiczenie ze wszystkich mediów posiadających wartość jest właściwa i tworzy punkt odniesienia. Tylko praktyka i uważne “patrzenie/słuchanie” umożliwia na kroki drogą, z której widok jest wart czasu…

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.